Nie ma z czego oddać
Andrzej D. został nielegalnie wybrany na prezesa Energetyka - tak wynika z decyzji Sądu Najwyższego. Wobec byłego szefa spółdzielni, który siedzi w areszcie, mają być teraz stawiane kolejne zarzuty o wyprowadzenie ze spółdzielni milionów złotych.