Chciała tylko pomóc
Siedemnastoletnia Magda wysiadła o godzinie ósmej rano na przystanku przy ul. 1 Maja, naprzeciwko Szpitala Miejskiego nr 2. Podbiegł do niej młody mężczyzna i pokazując zakrwawione ręce poprosił ją o pomoc. Tłumaczył, że napadnięto jego kolegę, który leży w pobliskim parku. Sam stwierdził, że biegnie do szpitala sprowadzić pomoc.